Kiedy ocean spuszcza Ci łomot

Kiedy ocean spuszcza Ci łomot

Nie myśleć, ale liczyć. Liczyć sekundy do następnej fali, a najlepiej do następnej serii – gdy widzisz tę pierwszą z nadchodzących, serce zaczyna mocniej bić, krew uderza do głowy, wstrzymujesz oddech. Czy to na pewno dobry wybór? Może warto odpuścić pierwszą i poczekać na kolejną – będzie czas, żeby lepiej się przygotować, ustawić, a może nawet zacząć oddychać.

Patrzeć przed siebie, nigdy pod nogi. Tylko w miejscu nóg, a właściwie między nimi jest teraz Twoja deska. Kawałek epoxy, który uznałeś za dobrego kompana, żeby pokonać rozjuszony ocean. Chociaż pokonać, to błędne założenie – przecież próbujesz z nim zawrzeć przymierze – jeśli Ty, we właściwym momencie, w odpowiednym miejscu, we właściwym czasie staniesz w odpowiednim ułożeniu na desce to On - Ocean może (ale niekoniecznie musi) odda Ci trochę swojej mocy i ruszysz w dół po czymś co nazywasz ścianą, na tym swoim kawałku epoxy.

Gorzej, jak się z Oceanem nie dogadasz - czasem nawet chodzi tylko o milisekundy zawahania - po prostu dostał „Twoją wiadomość” za późno. Wtedy to już nie chodzi o trochę mocy, nie ma mowy o lekkim niezgraniu, zero negocjacji czy ostrzeżenia. Ściana po której chciałeś się delikatnie ześlizgnąć, staje się realną ścianą, która spadając dociśnie Twoje ciało, pozbawi Cię tchu i dostępu do powietrza. Cytując osła z bajki - tak Ci skopie poręcz, że nie będziesz wiedział, którędy na górę.

Gdy już się pozbierasz, odkrztusisz wodę morską, wyciągniesz algi spod stroju, przed Tobą rozpościera się piękna perspektywa... piany... Jesteś znowu na white water, a żeby dostać się tam, gdzie masz być, tam gdzie fala jest do złapania, zanim zmieni się w znaną już Tobie ścianę, czeka Cię sporo wiosłowania. Ręce palą, a Ocean ciągle niweczy Twoje pojedyncze osiągnięcia.

Dotarłeś za falę – wróciłeś do punktu wyjścia. Próbujesz złapać oddech, chwilę wytchnienia i znowu zaczynasz liczyć... na przymierze z Oceanem. Może tym razem będzie trochę łaskawszy, może wybaczy zawahanie. A może to właśnie Ty w końcu odrobiłeś lekcję i już czujesz całym sobą, który to jest właściwy moment i odpowiednie miejsce. Może tym razem to Ocean musi ulec Tobie i zabrać Cię w dół, już nie jego, a Twojej ściany, tylko na Twoich zasadach i na Twoim kawałku epoxy niesionym na fali.

Twórca etapu:

Kinga Ratajczyk

Ambasador etapu - Kinga Ratajczyk

Z wykształcenia jest prawniczką, ale porzuciła pracę w zawodzie na rzecz poszukiwania fal i spełniania marzeń o podróżach i surfowaniu. Obecnie łączy przyjemne z pożytecznym i poświęca się organizacji wyjazdów surfingowych, dzieląc swoje życie pomiędzy portugalskim Peniche, a Sri Lanką.

Prześlij swoje zgłoszenie i weź udział w konkursie:

    Dane zgłoszeniowe:

    Twój plik konkursowy:

    Zgody i akceptacje:

    „Administratorem danych osobowych jest WebTalk Sp. z o. o. z siedzibą w Warszawie (01-230), Aleja Prymasa Tysiąclecia 48A oraz Kia Polska Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (02-819), ul. Puławska 366. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. Podstawa prawna, cel, okres przetwarzania danych osobowych oraz uprawnienia przysługujące Uczestnikowi, a także inne ważne informacje dotyczące zasad przetwarzania danych osobowych są szczegółowo określone w Regulaminie konkursu.”